10 mitów zakładów bukmacherskich

    28-07-2015, godzina 12:30 UTC+0200 | Ostatnia aktualizacja: 16-10-2015 13:16

    Ty też oceń ten post
    Ocena: 5/5
    Głosów: 1
    Aby ocenić ten post, musisz się zalogować.

    Wokół zakładów bukmacherskich narosło wiele mitów. Zostały stworzone przez nieudaczników, którzy musieli sobie jakoś wytłumaczyć swoje porażki, polityków, by państwo miało przed czym chronić swoich obywateli i osoby, które nie mają pojęcia o zakładach, ale wydaje im się że wiedzą wszystko na każdy temat.

    fakty-mity.png

    Oto moja lista mitów.

    1. Nie da się zarobić na zakładach bukmacherskich

    Na zakładach nie da się zarobić - to chyba największy mit!

    Szacuję, że 3-13% graczy regularnie zarabia na zakładach bukmacherskich, około 50% regularnie traci, a reszta krąży wokół zera.

    To ilu mamy maruderów wśród graczy? :)
    Kto częściej dzieli się swoją opinią - zadowoleni czy niezadowoleni?[1]

    Popularne sposoby zarabiania na zakładach

    2. U bukmacherów naziemnych można regularnie zarabiać

    Na pierwszy rzut oka ten mit stoi w sprzeczności z mitem nr 1. Gracze bukmacherów naziemnych to jednak zupełnie inna grupa graczy niż gracze bukmacherów zagranicznych.

    Kto postawił chociaż kilka kuponów u bukmachera zagranicznego, widzi ogromną różnicę w postaci braku podatku od obrotu, jakie nakłada państwo polskie na każdy kupon bukmacherów naziemnych. Oczywiście bukmacherzy naziemni stosują promocje w postaci zlikwidowania tego podatku, ale ta opcja jest tylko dla "przegrywających" graczy :)

    Gdyby z dnia na dzień wszyscy zagraniczni bukmacherzy zostali obciążeni podatkiem obrotowym 12%, to wielu graczy przestałoby grać, bo już nie byliby w stanie osiągać profitów. Ja także.

    Oczywiście jest garstka ludzi, którzy ogrywają bukmacherów naziemnych ("ziemniaki" mają swoje specyficzne słabości), ale podstawą każdego gracza zawodowego jest gra w Internecie.

    Podatek obrotowy 12% jest jak bieganie z kulą u nogi. Nie da się z nią biegać. Więc zostają tylko Ci, którzy lubią przewracać się, stać w miejscu lub powoli chodzić. Reszta zmienia branżę.

    3. Trzeba mieć dużo pieniędzy, by dużo zarabiać

    Wielu graczy pokera udowodniło, że nie trzeba wielkich pieniędzy by dużo zarabić. Zobacz najbardziej pamiętne wyzwania pokerowe.

    Podobnie jest w zakładach bukmacherskich. Początkowo zdobywa się wiedzę, więc im mniejsze stawki tym lepiej. Bo w przypadku przegranej, traci się mniej.

    W miarę gdy wiedza i doświadczenie gracza rośnie, wygrywa on coraz więcej. W końcu następuje sytuacja, w której gracz żywi się na bukmacherach. Początkowy (niewielki) kapitał rośnie w miarę jak ogrywa on kolejnych bukmacherów. Jest to najbardziej naturalna ścieżka rozwoju. Dodatkowy zastrzyk gotówki jest zbędny, a nawet bywa szkodliwy dla morale gracza.

    4. Zakłady bukmacherskie uzależniają

    Oczywiście są osoby, które uzależniają się od hazardu. Zawsze były i zawsze będą. Jak ktoś się nie uzależni od tej, to uzależni się od innej używki - takie jest moje zdanie.

    A fakty są takie, że nie ma kogo leczyć od hazardu w Polsce. Margines osób uzależnionych jest tak mały, że 22 mln złotych przeznaczone na fundusz leczenia hazardzistów leżą bezczynnie zamiast pomóc osobom naprawdę chorym.

    Politycy są współautorami tej plotki z panem Kapicą na czele!
    Zobacz wszystkie Skutki ustawy hazardowej.

    5. Bukmacherzy internetowi są uczciwi i wypłacalni

    Gracze są przyzwyczajeni, że jak idą do totalizatora sportowego, to dostaną wypłatę za trafiony kupon. Zwykle tak jest, choć zdarza się, że i bukmacherzy naziemni robią problemy. Są to jednak skrajne przypadki, a w razie konfliktu z bukmacherem, zawsze pozostaje możliwość sądzenia się. W Polsce!

    Odmiennie ma się sprawa z bukmacherami zagranicznymi. Wielu jest bukmacherów nieuczciwych, bo mogą sobie na to pozwolić. Regulacje w wielu krajach nie są restrykcyjne w stosunku do bukmacherów (owym krajom zależy na pieniądzach za licencje od bukmacherów, a nie na graczach). Przykładem takiego ryzykownego kraju jest Kostaryka.

    Na drugiej stronie bieguna oczywiście są uczciwi bukmacherzy. Jednak wielu graczy nie wie, że istnieje coś takiego jak ranking wiarygodności bukmacherów, dopóki nie trafią na Surebety.pl :)

    6. Wszyscy zagraniczni bukmacherzy są zarejestrowani w rajach podatkowych

    Wielu bukmacherów działa w ramach licencji europejskich i płacą normalnie podatki. Najwięksi bukmacherzy są notowani na giełdach papierów wartościowych i są normalnymi firmami, które zatrudniają setki osób.

    Brytyjski rynek jest dobrze uregulowany. Podatki nie są tam niskie, ale za to bukmacherzy mogą się powszechnie reklamować.

    7. Bukmacherzy zatrudniają samych specjalistów

    Bukmacher to taka firma jak każda inna. A pracownikami są ludzie, więc nie są idealni. Stąd źródła problemów lub szans na znalezienie słabych punktów bukmachera.

    Bukmacherzy naziemni zatrudniają panie, które mają dobrze wyglądać w punktach naziemnych. Ich wiedza jest często niedostosowana do potrzeb tego stanowiska. Wydrukują kupon, ale szczegóły regulaminu mogą być im obce.

    Podobnie bywa z obsługą klienta niektórych bukmacherów internetowych. Zdarzają się osoby niekompetentne, ograniczające się często do odpowiedzi typu "kopiuj-wklej".

    Na szczęście dla graczy, słabe ogniwa dotyczą także osób wystawiających zakłady, czyli tzw. compilerów. Codziennie można zauważyć jak bardzo na danym rynku potrafi różnić się oferta jednego bukmachera od drugiego. Są bukmacherzy, którzy w długim terminie mają rację. Ci którzy jej nie mają, są regularnie ogrywani i muszą bronić się poprzez nakładanie limitów stawek na wygrywających graczy.

    Do takich słabych bukmacherów należy Interwetten czy Marathonbet.
    Do grona najlepszych Pinnacle Sports.

    8. Najlepszym systemem stawkowania jest progresja

    Progresja (czyli zwiększanie stawki po przegranej) bez ustalonego punktu stop, jest w rzeczywistości jednym z najgorszych systemów stawkowania jaki można zastosować. Jest często wykorzystywana przez naciągaczy, bo dla laików brzmi bardzo przekonująco.

    W Internecie można spotkać mnóstwo stron, które obiecują wysokie zarobki dzięki zastosowaniu progresywnego systemu Martingale (podwajanie stawki po przegranej). W praktyce progresja ta prowadzi często do bankructwa przy pojawieniu się pierwszej serii porażek.

    Zachęcam do zapoznania się z liczbowym porównaniem systemów stawkowania.

    9. Rząd chce regulacji hazardu w Polsce

    Ustawa hazardowa z 2009 roku powstała by zatuszować aferę hazardową. Od tamtej pory działania rządu Platformy Obywatelskiej są przeciwko stworzeniu prawa dostosowanego do standardów Unii Europejskiej. A podejmowane działania przypominają działania państwa policyjnego.

    Wzorem do naśladowania jest Dania, która poradziła sobie wyśmienicie z regulacją/legalizacją hazardu. Po zmianie prawa prawie wszyscy bukmacherzy, którzy oferowali zakłady Duńczykom, wykupili stosowne licencje i odprowadzają stosowne podatki w Danii. A gracze nie zostali obciążeni podatkiem obrotowym.

    W 2015 roku nic się nie zmieni, bo politykom się to nie opłaca. Na jesieni 2015 będą wybory. Prawie na pewno nie wygra ich Platforma Obywatelska. Pytanie tylko kto obejmie władzę i czy zechce znaleźć dodatkowe źródło dochodów dla państwa i klubów sportowych? Jak wyliczyłem w artykule o skutkach ustawy, tracimy 1 mld zł rocznie od wprowadzenia bubla prawnego w 2009 roku.

    10. Obstawianie zakładów jest w Polsce nielegalne

    W 2010 roku 4 z kilkuset bukmacherów wykupiło licencję na legalną działalność w Polsce. Inni nie zrobili tego ze względu na ko(s)miczny podatek.

    Oficjalnie można obstawiać zakłady tylko u bukmacherów z licencją. W praktyce polskie organy władzy nie mają narzędzi do tego by udowodnić komuś grę (chyba że podejrzany/świadek sam się przyzna na przesłuchaniu). W dodatku ustawa hazardowa jest niezgodna z prawem Unii Europejskiej, które to prawo jest nadrzędne w stosunku do polskiego.

    Sprawa od kilku lat jest "zawieszona w próżni". Trybunał Konstytucyjny bada i bada czy ustawa jest ok czy nie. Póki tego nie zrobi, obowiązują przepisy polskie. A gracze i tak są bezkarni... Groteskowa sytuacja! :)

    Literatura

    [1] Zadowolony powie trzem, a niezadowolony dziesięciu osobom

    Tagi: progresja  ustawa hazardowa  zakłady bukmacherskie  zarabianie 


    Komentarze

    • 2015-07-29 17:33
      Z "najbardziej pamiętne wyzwania pokerowe" wysuwa się jeden wniosek aby wygrywać trzeba dużo grać. Podobnie jest z zakładami.
     

    Nie jesteś zalogowany.
    ...a zalogowani dostają więcej. Zaloguj się, jeśli chcesz skomentować ten artykuł.

    Captcha

    Logowanie

    W celu zalogowania się na swoje konto, wypełnij poniższy formularz. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta - zarejestruj się.



    zamknij ×
    Popover Starter

    Jednorazowa oferta

    Jeżeli chcesz:

    Oferuję Ci ZA DARMO 31 minut nagrania video.


     Zgadzam się z Polityką Prywatności
    Top