ME 2015 w siatkówce

    09-10-2015, godzina 14:08 UTC+0200 | Ostatnia aktualizacja: 16-10-2015 13:18

    Ty też oceń ten post
    Ocena: 5/5
    Głosów: 1
    Aby ocenić ten post, musisz się zalogować.

    W piątek, 9 października 2015 roku, rozpocznie się kolejna już w tym roku wielka siatkarska impreza. Tym razem na halach w Bułgarii i Włoszech przez 9 dni, 16 najlepszych drużyn będzie walczyć o tytuł Mistrza Europy. Obrońcami tytułu będą Rosjanie, którzy 2 lata zdobyli złoto ogrywając 3-1 Włochów.

    Ostatnie tygodnie zmieniły nieco pogląd na faworytów tego turnieju. Jeszcze 3 miesiące temu powiedzielibyśmy, że głównymi pretendentami do tytułu są Polacy. Pomimo jednak ostatecznie dość nieudanych turniejów Pucharu Świata oraz Ligi Światowej te proporcje nieco się zmieniły.

    Za głównego faworyta bukmacherzy obstawiają w tej chwili Francuzów (kurs @4,0 w Betano na zwycięstwo w turnieju) i chyba tutaj trzeba im przyznać rację. Trójkolorowi podczas Ligi Światowej zaliczyli fantastyczny „comeback” do światowej siatkówki i we wspaniałym stylu wygrali tamten turniej. Za Francuzami przemawia jeszcze bardzo długi cykl przygotowawczy. W porównaniu do Polski, Włoch czy Rosji reprezentacja Trójkolorowych nie grała w Pucharze Świata i mogła spokojnie się szykować do nadchodzących Mistrzostw Europy.

    W dalszej kolejce po medale ustawiają się Polska (@4,40 w Marathonbet), Włochy (@5,0 Betano), Rosja (@6,0 w bet365) oraz Serbia (@8,50 w Marathonbet). I tej czwórce w zasadzie daję podobne szanse. Każda z tych drużyn, jeśli trafi dobrą formę, może powalczyć o wielki finał. Nieco odstaje tutaj tylko Rosja, która zagrała fatalnie w Pucharze Świata. Patrząc jednak na doświadczenie trenera Alenko oraz gwiazdy takie jak Michajłow, Muserski, czy dobrze spisujący się Butko, Rosjanie mogą „odpalić” w każdej chwili.

    Co do pozostałych zespołów to tutaj również możemy spodziewać się kilku „czarnych koni”. Na pewno groźni będą Bułgarzy (@21,0 w bet365) oraz Niemcy (@17,0 w bet365). Nasi zachodni sąsiedzi swoją dobrą formę zaprezentowali już podczas zeszłorocznych Mistrzostw Świata. Heynen stworzył bardzo solidną drużynę, która przy odrobinie szczęścia znów może pokrzyżować plany najlepszym. Bułgaria również nieco powróci do światowej siatkówki, a dla części graczy tej drużyny będzie to ostatni dzwonek na zdobycie medalu. Kto dłużej obserwuje siatkówkę na pewno pamięta ile krwi napsuli nam swojego czasu Todorow czy Aleksiw. Dla nich medal zdobyty we własnej ojczyźnie na pewno będzie fantastycznym zwieńczeniem ich kariery.

    Zwróciłbym jeszcze uwagę na reprezentację Estonii (@601 w bet365), która jest uznawana za drużynę nieco z niższej półki. Obserwowałem ten zespół dość uważnie podczas Ligi Europejskiej, gdzie prezentowali się naprawdę przyzwoicie. Tutaj różnicę oczywiście robił Ardo Kreek, z Paris Volley i to będzie klucz Estończyków. Może pretendentem do medalu ta drużyna nie jest, ale patrząc na układ drabinki, nie zdziwiłbym się gdyby awansowała do ćwierćfinału (pomimo słabych notowań u bukmacherów).

    Na koniec warto jeszcze zacytować polskich trenerów „tutaj nie ma już słabych drużyn”. I chyba nieco w tym prawdy, bo nie ma w tej chwili już takiej drużyny, która deklasowałaby wszystkich jak dawna Brazylia.

    Autor analizy: waldek93

    Tagi: siatkówka  zapowiedzi 


    Komentarze

    • 2015-10-12 01:03

      Nie opisywałem tutaj Estonii jako jakiegoś czarnego konia który powalczy o medal. Myślę, że warto było o nich wspomnieć. Jak widzimy po ich wynikach raczej się nie pomyliłem. Estonia potrafiła urwać seta Francji i w tym meczu działał bardzo dobrze środek/blok z Kreekiem na czele. A dziś w ogóle Estonia zagrała rewelacyjnie i bez problemu pokonała Chorwatów 3-0 (w jedynym secie do 10). O F4 LE nie ma co wspomniać bo to było zupełne nie porozumienie w przypadku tej drużyny ale wcześniej w grupie grali bardzo dobrze. Jutro pomimo, że gra z mocną Serbią również myślę, że na szybkim 3-0 się nie skończy.

    • anonim IP: 81.190.**.***
      2015-10-10 15:51

      jak Kreek ktory jest srodkowym ma robic "roznice".. litości.. a swoja "potege" Estonczycy pokazali na F4 LE w Walbrzychu nie potrafiac ugrac seta z MAcedonią czy Polską B. Skompromitowali sie wtedy niesamowicie tak w skrocie. Kurs jest dobrze wystawiowny, tyle w temacie.

     

    Nie jesteś zalogowany.
    ...a zalogowani dostają więcej. Zaloguj się, jeśli chcesz skomentować ten artykuł.

    Captcha

    Logowanie

    W celu zalogowania się na swoje konto, wypełnij poniższy formularz. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta - zarejestruj się.



    zamknij ×
    Popover Starter

    Jednorazowa oferta

    Jeżeli chcesz:

    Oferuję Ci ZA DARMO 31 minut nagrania video.


     Zgadzam się z Polityką Prywatności
    Top