Wyrok Andrzeja z 1.09.2015

    07-10-2015, godzina 12:52 UTC+0200 | Ostatnia aktualizacja: 08-10-2015 10:41

    Ty też oceń ten post
    Ocena: 5/5
    Głosów: 2
    Aby ocenić ten post, musisz się zalogować.

    1 września 2015 zapadł wyrok uniewinniający w sprawie Andrzeja, który był oskarżony o branie udziału na terytorium Polski w grach losowych lub zagranicznych zakładach wzajemnych za pośrednictwem Internetu w serwisie bet-at-home. Nasz Czytelnik został uniewinniony, a Skarb Państwa został obciążony kosztami procesu.

    wyrok-andrzeja700.jpg Yes!, ShutterStock

    Opis sytuacji

    Andrzej nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Podobnie współposiadacz/ka konta bankowego. Z uwagi na niewystarczające dowody Prokuratury (należałoby powiedzieć poszlaki Prokuratury), Andrzej został uniewinniony.

    Dzięki uprzejmości Andrzeja, który zdecydował się opublikować na SureBety.pl wyrok Sądu wraz z uzasadnieniem (Sygn. akt IIK 203/15), możemy poznać stanowisko kolejnego Sądu w sprawie słynnego już polowania na graczy zorganizowanego przez Jacka Kapicę i jego funkcjonariuszy.

    Głównym dowodem w sprawie przeciwko Andrzejowi miały być wyciągi bankowe, w których widniały dwie wypłaty środków pieniężnych nadane przez bet-at-home.com. Oba przelewy zostały zatytułowane jako wypłata wygranej, czyli z niemieckiego "Gewinnauszahlung". Jak powszechnie wiadomo, serwis bet-at-home oferuje przez Internet usługi w zakresie zakładów wzajemnych i gier losowych i jest zarejestrowany na Malcie, a więc wina oskarżonego wydaje się być oczywista, z uwagi na obowiązujący zakaz gry u bukmachera nie posiadającego licencji w Polsce. Jednak nie zdaniem Sądu, który pomimo autentyczności dowodów przelewów podjął decyzję o uniewinnieniu.

    Kosztami postępowania sądowego obciążono Skarb Państwa, czyli nas wszystkich. Jak do tego doszło?

    (Nie)Wiele mówiące tytułu przelewów

    Po pierwsze Sąd uznał, że same przelewy, nawet opatrzone adnotacją "wypłata wygranej", nie stanowią dowodu uczestniczenia w grach czy zakładach oferowanych przez bet-at-home. W przypadku dokonywania samych jedynie wpłat i wypłat z konta gracza, bet-at-home opatrzyłoby te transakcje taką samą adnotacją (strona 3 uzasadnienia). Oskarżony na potrzeby rozprawy założył nowe konto w bet-at-home.com. Zlecił wpłatę i wypłatę tej samej kwoty i wszystko udokumentował. W tytule znów widniał zapis "Gewinnauszahlung".

    Sam tytuł przelewu "Gewinnauszahlung" nie jest zatem żadnym dowodem w sprawie, gdyż nie dowodzi faktu uczestniczenia w grze lub zakładach.

    Udowodnić przebywanie na terenie Polski

    Uczestnictwo za pośrednictwem Internetu w grach losowych i zakładach wzajemnych jest zabronione w przypadku osób przebywających na terytorium RP. Posiadanie i korzystanie z polskiego rachunku bankowego nie dowodzi jednak przebywania w czasie gry. Sąd powołał się również w tym przypadku na postanowienie Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 17 września 2014 (Sygn. akt. AKz II 324/14) w podobnej sprawie (strona 3 uzasadnienia), w którym podkreślone zastało, że z siecią Internet można się łączyć z dowolnego miejsca na świecie. W takim przypadku Prokuratura musi udowodnić, że oskarżony brał korzystał z niedozwolonych usług serwisu bet-at-home za pośrednictwem Internetu przebywając w Polsce. Niestety udowodnienie faktu korzystania z tego serwisu z komputera znajdującego się na terytorium Polski jest niemożliwe po czasie dłuższym niż 12 miesięcy z uwagi na fakt, że operatorzy mają obowiązek niszczyć dane niezbędne do ustalenia czasu, rodzaju i lokalizacji urządzenia telekomunikacyjnego po tym czasie (strona 4 uzasadnienia).

    Im dalej czytamy uzasadnienie, tym więcej absurdów w działaniach organów ścigania odnajdujemy...

    Ustalić dane sprawcy

    W przypadku Andrzeja, Sąd zaznaczył również, że konto bankowe, z którego korzystał oskarżony nie należało tylko do niego, a więc... nie ma dowodu, że to właśnie oskarżony brał udział operacjach pieniężnych pomiędzy wspólnym kontem a bet-at-home.

    Podobny problem pojawiłby się w przypadku udowodnienia łączenia się komputera znajdującego się w domu oskarżonego na terytorium RP za pośrednictwem Internetu z serwisem oferującym zakłady wzajemne i gry losowe, gdyż po stronie Prokuratury leżałoby również udowodnienie, że to właśnie oskarżony korzystał w danej chwili z komputera, a nie inny członek rodziny. 

    Oskarżyć, ale o co?

    W ocenie Sądu wątpliwości budzi już samo oskarżenie: udział w zagranicznych zakładach wzajemnych LUB grach losowych. Jak napisano w uzasadnieniu "oskarżonemu zarzucono popełnienie alternatywnie dwóch zespołów zachowań mogących wypełniać znamiona przestępstwa z art. ...", co świadczy o tym, że Prokuratura oskarżyła o dokonanie przestępstwa, choć tak naprawdę nie wie co on w serwisie bet-at-home robił. I znów, wracamy do magicznych 12 miesięcy, po których wszelkie dowody przestępstwa dokonanego w bet-at-home zostały zniszczone.

    Uwaga Sądu "na marginesie"

    Uwaga Sądu "na marginesie" (myślę, że Sąd nieprzypadkowo użył takiego określenia) jest już znokautowaniem oskarżenia Prokuratury.

    Sąd zwrócił uwagę na to, że serwis bet-at-home prowadzi usługi w języku polskim, umożliwia grę w polskiej walucie, posiada konto bankowe w polskim banku, a nawet adres e-mail z "pl" w nazwie. Wszystko to oraz brak konieczności dokonywania przelewów zagranicznych sprawia, że nawet potencjalny klient bet-at-home, który wie o regulacjach prawnych związanych z grą w sieci, może myśleć, że firma ta działa legalnie, a więc popełniając przestępstwo nie działa w zamiarze bezpośrednim ani ewentualnym.

    Gracz, korzystający z usług bet-at-home wcale nie musi w sposób świadomy łamać prawa ani nawet godzić się na jego złamanie. Chociaż spółka jest zarejestrowana za granicą, to może przecież posiadać zezwolenie na organizowanie zakładów i gier na terytorium RP. Ponadto na stronie bet-at-home nie ma informacji dla klientów o braku licencji, a Polska nie została wymieniona na liście krajów, których mieszkańcy czy osoby przebywające na ich terytorium są wyłączone z gry (choć są tam również wymienione inne kraje Europy Wschodniej).

    Wszystko to decyduje o tym, że bet-at-home sprawia wrażenie firmy oferującej legalne gry losowe i zakłady wzajemne dla klientów znajdujących się na terytorium Polski, a więc potencjalny sprawca może nie mieć świadomości popełniania czegoś zabronionego. Trudno karać kogoś o korzystanie z ogólnodostępnych usług, które sprawiają wrażenie całkowicie legalnych, bo w takim wypadku karze podlega raczej firma, a nie jej oszukani klienci.

    Podsumowanie

    Bukmacherzy zagraniczni wiedzą, że są na wygranej pozycji. Urząd Celny nie ma wpływu na bukmacherów, nie może pozyskać od nich danych dot. klientów, więc starał się chociaż "zastraszyć" część graczy. Ci którzy zadali sobie trud dotarcia do informacji jak sprawa wygląda i skierowali oskarżenie na drogę sądową, mogą być teraz zadowoleni.

    Ciekawy jestem ile jeszcze podobnych wyroków obciążających podatników zostanie wydanych, zanim polowanie na czarownice zorganizowane przez polityków piszących ustawy na kolanie zostanie zaprzestane. Straty spowodowane wprowadzeniem ustawy hazardowej wciąż rosną, a tempo ich wzrostu może być zależnie od uporu i motywacji organów ścigania w udowadnianiu braku swoich racji. Ci którzy otrzymali od Urzędu Celnego "pismo w roli świadka" ze zmianą charakteru na oskarżonego w momencie stawienia się na przesłuchanie i nie dali się zastraszyć, mogą być teraz z siebie dumni, mówiąc NIE metodom państwa policyjnego, jakie stosował pan Kapica.

    Jak myślicie, może lepiej byłoby, gdyby pracownicy Służby Celnej zajęli się teraz pilnowaniem naszych granic?

    Apel

    Podajcie dalej ten artykuł do "innych przestępców", którzy są nękani przez praworządny aparat chroniący nas przed uzależnieniem od hazardu.

    Skany pisma wraz z uzasadnieniem wyroku

    1444138886_0.JPG 1444155507_1.JPG 1444155529_2.JPG 1444155555_3.JPG 1444155584_4.JPG 1444155616_5.JPG 1444155635_6.JPG Wyrok w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 1 września 2015, Sąd Rejonowy w Oświęcimiu, Sygn. akt IIK 203/15, SureBety.pl

    Tagi: ustawa hazardowa 


    Komentarze

    • 2015-10-08 10:42

      Sąd Rejonowy w Oświęcimiu - dopisałem żeby można było się powołać na tą decyzję

    • anonim IP: 83.5.**.**
      2015-10-07 22:20

      To nie ma znaczenia, w Polsce nie obowiązuje common law. Tylko wyroki SN są obligujące. Dla przeciętnych "hazardzistów" istotne jest, że tzw. "SĄd" czyli realnie ludzie orzekający w imieniu majestatu sami uważają w.w ustawę za bzdurę i ich linia orzecznicza mocno opiera się na szeroko pojętych zasadach współżycia społecznego.

    • anonim IP: 89.228.**.*
      2015-10-07 16:21

      Jeżeli inni mieliby powoływać się na ten wyrok to muszą wiedzieć jaki Sąd go wydał, bo inaczej nie będzie dowodu, że argumentacja z uzasadnienia jest rzeczywiście autorstwa Sądu RP a nie tylko oskarżonego lub jego adwokata. Podajcie z jakiego to sądu.

    • 2015-10-07 14:50

      Poprawione, masz rację ;)

      Użyłem tego słowa mając na myśli pragnienie, żądzę prawa, a nie rządy prawa, ale takie słowa nie ma :)

    • 2015-10-07 13:47

      Bardzo dobra informacja. Popraw "prawożądny". 

     

    Nie jesteś zalogowany.
    ...a zalogowani dostają więcej. Zaloguj się, jeśli chcesz skomentować ten artykuł.

    Captcha

    Logowanie

    W celu zalogowania się na swoje konto, wypełnij poniższy formularz. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta - zarejestruj się.



    zamknij ×
    Popover Starter

    Jednorazowa oferta

    Jeżeli chcesz:

    Oferuję Ci ZA DARMO 31 minut nagrania video.


     Zgadzam się z Polityką Prywatności
    Top