Jak przebiega życie zawodowego gracza zakładów?

    02-04-2015, godzina 12:45 UTC+0200 | Ostatnia aktualizacja: 03-10-2016 09:50

    Ty też oceń ten post
    Ocena: 5/5
    Głosów: 5
    Aby ocenić ten post, musisz się zalogować.

    atrakcyjny-mezczyzna-uwodzony.jpg


    Gdy stworzyłem ten artykuł, mam 31 lat i jestem zawodowym graczem. Przedstawię Ci wizję jak może wyglądać Twoje życie, jeśli Twoją pasją są zakłady bukmacherskie.

    SONDA
    Jak długo grasz w Zakłady Bukmacherskie ?

    dopiero zaczynam
    krótko :)
    3msc - pół roku
    pół roku - rok
    rok - dwa lata
    dwa lata - pięć lat
    ponad 5 LAT ...

    Popularne jest stwierdzenie, że aby zostać ekspertem w danej dziedzinie, potrzeba 10.000 godzin nauki. Jeśli zatem poświęcasz 5h dziennie 5 razy w tygodniu na naukę pasjonującej Cię dziedziny, to po 400 tygodniach (ok. 8 lat) zostaniesz na pewno ekspertem na skalę krajową. Tak jak ja :)

    Na szczęście nie potrzebujesz tak intensywnie pracować żeby zarabiać na zakładach bukmacherskich. Zakłady są o tyle wdzięczną dziedziną, że po ok. 2-3 latach intensywnej gry jesteś w stanie regularnie zarabiać na zakładach. Z czasem coraz więcej.

    Jaki to będzie miało wpływ na Twoje życie?

    15-18 lat: pierwsza fascynacja

    - Halo! Halo! - powiesz – ale przecież w Polsce nie można obstawiać zakładów, gdy nie ma się skończonych 18 lat!

    - Owszem. Ale na choroby są sposoby – odpowiem – Jeśli komuś na czymś bardzo zależy, to znajdzie sposób by to osiągnąć. To tylko dobrze świadczy o takim „niepełnoletnim”, że umie kombinować. Taki zawsze poradzi sobie w życiu i nie zginie! W innych krajach dorosłość osiąga się w wieku 15 czy nawet 12 lat.

    Chłopcy w wieku 15-18 lat przeżywają NIE tylko pierwszą fascynację dziewczynami czy alkoholem :) Wielu styka się pierwszy raz także z zakładami bukmacherskimi.

    Zwykle poprzez jakiegoś kolegę, który przyprowadza do punktu bukmachera naziemnego. Ewentualnie ojciec bierze syna, by pokazać mu „męską rozrywkę” :) Taki mentor zwykle nie ma wystarczającej wiedzy na temat zakładów. Zakłady są stawiane za najniższe kwoty rzędu 2-5 PLN na kupon. Często jest to tzw. „klejenie tasiemców”, czyli obstawianie kilku, kilkunastu, kilkudziesięciu zdarzeń na jednym kuponie, by potencjalna wygrana robiła wrażenie.

    Zakłady pozostają wtedy formą odpłatnej rozrywki, bo korzyści finansowych z tego nie ma :) Młodzież w tym wieku nie ma zbyt wielu środków finansowych, więc trudno o uzależnienie od zakładów moim zdaniem. Chłopak najwyżej przegra kieszonkowe i zobaczy, że mu się to nie opłaca :)

    Zaryzykowałbym stwierdzenie, że jest to dobry okres by zacząć przygodę z bukmacherką. Efekt tej inicjacji zależy oczywiście od osoby. Niski kapitał na początku pomaga w procesie nauki obstawiania. Gdy ktoś rozpocznie obstawianie w dorosłym życiu, często zaczyna od za dużych stawek, co często jest przyczyną poważnych problemów.

    Wiek 15-18 lat to piękny okres. Rozmowy z kolegami na tematy sportowe, czy tego że znów mi jeden mecz na kuponie nie siadł :) Młody mężczyzna uczy się brać udział w „zdrowej rywalizacji”. Uczy się zarządzania pieniędzmi i brania odpowiedzialności za ich stratę.

    Często sam zainteresowany zakładami uprawia aktywnie sport. W Polsce najczęściej jest to piłka nożna. Poprzez obserwację uczy się przewidywać przyszłość i wyciągać logiczne wnioski po kolejnych porażkach. A tylko dzięki wystarczającej liczbie porażek można w życiu odnieść sukces.

    Rola rodziców

    Oczywiście nie bez znaczenia jest rola rodziców. Czy dobrze wychowali swoje dziecko przekazując mu wartości dobro/zło? Czy dają mu pieniądze bez kontroli na co wydaje? Itd. itp.

    Jeśli młodzież stawia zakłady poza wiedzą rodziców, to coś jest nie tak w relacji dziecko-rodzice. Oznacza to, że dziecko NIE ufa rodzicom i jest pozostawione samemu sobie. Jeśli się nie odnajdzie w tym świecie, to prędzej czy później wpakuje się w kłopoty. Jak nie w zakłady, to w alkohol, narkotyki lub coś innego.

    Ale o wychowaniu i uzależnieniu to nie dziś :)

    18-23 lata: intensywna nauka

    Miałem 19 lat gdy ukończyłem technikum i poszedłem na studia (miałbym 18 gdybym poszedł do liceum). To właśnie na studiach był mój pierwszy raz :) Moje samodzielne próby poznania zakładów, bez szukania informacji, trwały około pół roku. Z wiadomym skutkiem :)

    W wieku 20 lat (2004 rok) zacząłem szukać informacji w Internecie. Znalazłem własny sposób na bukmacherów i w wieku ok. 22 lat dorabiałem sobie regularnie do stypendium naukowego.

    Wiek 18-23 lata to zwykle okres spędzany na studiach. Inni w tym czasie rozpoczynają pracę zawodową, a niektórzy mężczyźni zostają tatą.

    O ile na studiach jest jeszcze stosunkowo dużo wolnego czasu, o tyle w przypadku osób pracujących, czy wychowujących dzieci, wolnego czasu jest bardzo niewiele. Piszę to do tego, że grupa studenciaków, moim zdaniem, ma największe szanse by osiągnąć coś znaczącego w zakładach. Jest to świetny okres by rozkręcić własny biznes.

    Jak napisałem na początku potrzebujesz ok. 2-3 lat (2.500-3.750 godzin), aby zacząć regularnie zarabiać sensowne kwoty. Im wcześniej zaczniesz rozwijać swoją pasję, tym lepiej. W wieku 25 lat może być już za późno na zaczynanie od początku, bo będziesz miał masę innych obowiązków na głowie.

    24-30 lat: budowanie kapitału

    Okres 24-30 lat powinieneś poświęcisz na zbieranie plonów ze swojej wiedzy. Zarób na mieszkanie, znajdź bliską osobę, która będzie Cię w tym wspierać i postaw ją przed zakładami w swojej hierarchii ważności!

    Gdy już ukończysz etap szkolnej nauki, kluczową kwestią jest zorganizowanie sobie czasu. Potrzebujesz go na: pracę, zakłady, rodzinę, znajomych, sen. Ewentualnie rodzina przed zakładami :)

    Specjalnie napisałem w tej kolejności, bo dla wielu graczy rodzina niestety jest po zakładach. I ja nie należałem do wyjątku. Mój egoizm i chęć szybkiego dorobienia się, zepchnęła wszystko inne na dalszy plan. Dlatego ten okres był dla mnie najcięższy, jeśli chodzi o życie rodzinne. Zmieniłem to po 30. roku życia, o czym za chwilę.

    Ponad 30 lat: rentier

    Oczywiście z tym poziomem 30 lat mogłem przesadzić :) Jak zostaniesz rentierem do 35, 40 lat to też będzie dobrze! ;) Zwłaszcza jeśli zacząłeś później niż w wieku 20 lat.

    No bo ileż można obstawiać te zakłady? :) Jak myślisz? Ślęcząc zgarbiony przed komputerem, z bolącymi stawami od klikania, z biegającymi wokoło dziećmi, być może z problemami zdrowotnymi spowodowanymi stresem.

    Po zebraniu odpowiedniego kapitału, czas „przejść na emeryturę” i zainwestować w jakiś inny „biznes”. Może własna działalność? Ewentualnie w jakiś przychód pasywny, z którego co miesiąc będziesz miał środki z minimalnym nakładem sił. Zapewniam Cię, że poradzisz sobie ze wszystkim za co byś się nie złapał, jeśli dobrnąłeś do tego etapu zgodnie z planem.

    Jeśli po 10-15 latach gry nie zebrałeś odpowiednio dużego kapitału, by móc się wycofać, znaczy że coś robiłeś nie tak!

    Obecnie masz dostęp do profesjonalnych artykułów na temat zakładów. Choć sama branża też się zmienia, uważam, że 10-15 lat w jakiejkolwiek dziedzinie to wystarczająco, by ustawić się finansowo.

    Po 10-15 latach intensywnej gry, Twój organizm może ucierpieć zdrowotnie – jak przy każdej pracy biurowej :) Ja się dobrze czuję, ale znam takich, którzy zapłacili wysoką cenę za osiągnięte bogactwo.

    Bardziej bolesne od utraty zdrowia mogą być problemy rodzinne. Życie na wzmożonych obrotach, pod wpływem adrenaliny wypala. Bardzo łatwo jest się zapomnieć w tym wszystkim. A gdy skończysz z zakładami, będzie Ci tej adrenaliny brakować. Trzeba ją będzie jakoś zrekompensować. Byle bezpiecznie, bo nie po to tyle harujesz, żeby się wkrótce wykończyć :) A rodzina i tak pewnie przepuści Twoje pieniądze :D

    Znam wielu graczy, którzy są tak skupieni na zyskach tak bardzo, że zapomnieli o tym co najważniejsze:

    Nie obstawiasz po to by zarabiać. Obstawiasz po to, by godnie żyć, gdy skończysz z zakładami i by móc poświęcić swoje życie drugiej osobie.

    Tak przynajmniej ja to widzę. Bo czy pasuje Ci praca po 8 godzin dziennie w ciągłym stresie, z nieregularnym snem, ciągle pod telefonem, bo czekasz na typ?

    Moim głównym motywatorem w zakładach była chęć „zostania rentierem do 30-tki”. Potem chciałem cieszyć się życiem. Trochę ryzykowna strategia, bo mogłem nie dożyć tej chwili :) Dzięki wsparciu żony i determinacji udało mi się to.

    Co prawda nadal pracuję, ale jestem teraz przedsiębiorcą i pracuję tyle ile mi się chce, a nie tyle ile muszę. Nie pracuję już dla pieniędzy. Właściwie to nigdy nie pracowałem wyłącznie dla pieniędzy. Pracuję dla innych ludzi, a pieniądze są już tylko dodatkiem.

    Życie jest za krótkie

    Nie obstawiam już zakładów, bo nie muszę. No, od czasu do czasu pół godzinki, gdy znów przyjdzie bonus reload :) Jestem jak dobry trener. Nie gram już, ale mam całą potrzebną wiedzę do tego co zrobić by wygrać. Osiągnąłem swój cel! Życzę Ci tego samego!

    Chciałbym na koniec byś zadał sobie kilka pytań, by ustalić czy podążasz w dobrym kierunku:

    1. Po co obstawiasz zakłady bukmacherskie? Dla rozrywki? Dla pieniędzy? Dla uznania?
    2. Staraj się myśleć długoterminowo. Co chcesz robić, kim chcesz być za 10 lat?
    3. Czy to co robisz teraz przybliża Cię do celu? Jakie masz relacje z najbliższymi? Czy Twoja żona, Twoje dzieci są na pierwszym miejscu?
    4. Czy będziesz mógł powiedzieć, że jesteś zadowolony ze swojego życia, jeśli jutro miałbyś umrzeć?

    Zakłady bukmacherskie nauczą Cię bardzo wielu przydatnych rzeczy w życiu.
    Wykorzystaj tą wiedzę dobrze!

    Jeśli wywołałem u Ciebie nietypowy proces myślowy, liczę na Twój komentarz! ;)

    Tagi: analiza  gracz średniozaawansowany  gracz zawodowy  zarabianie  zarządzanie kapitałem 


    Komentarze

    • 2016-10-03 12:52

      Wszystko się zgadza jak dotąd. Jestem studentem, artykuł czyta się przyjemnie, oby tylko zostać rentierem do 40 :)

    • 2016-01-26 14:22

      Autor wyszedł z założenia, że obstawiając zakłady trzeba pracować, bo większość tak zaczyna. Do tego hazard wiąże się z ryzykiem i dopóki nie przynosi stałych profitów, trzeba mieć "coś pewnego". Nikt nie zostaje zawodowym harardzistą od razu. Do tego potrzeba czasu, a w czasie nauki coś trzeba robić. I tym czymś jest zwykle praca lub studia.

      Nie znam nikogo, kto żyje z zakładów, a wcześniej nie miał okresu, w którym jednocześnie pracował i obstawiał zakłady :)

      Sam temat pogodzenia etatu z zakładami jest dosyć ciekawy. Ostatnio otrzymałem email, gdzie czytelnik spędzał 8h w pracy, a potem 6h na zakładach! Chciał porady jak przejść z pracy na etacie do utrzymywania się z bukmacherki.

    • 2015-04-05 03:31
      dlaczego autor wychodzi z założenia, iż grając zaklady nalezy jeszcze osobno pracowac?
    • 2015-04-05 14:06
      Nie napisales 1 waznej rzeczy...Wielu graczy nawet jak osiagnie kapitał ciezko jest sie im wycofac...Bo niestety zostaje tzw. uzaleznienie jakie mialbys rady dla takich graczy...
      Ja osobiscie znam paru takich graczy i generalnie nie mam z tym problemu..
    • 2015-04-07 21:08
      Czekam na wpisy zawodowców. Są tacy?
    • 2015-04-10 16:28
      no to wlasnie tak wyglada jak napisal grysiek4321, ma sie bankrol, ma sie $$, ale jak nie ma meczy to nie ma co za bardzo z czasem robic :D nie mowiac juz o ewentualnej 'emeryturze', to juz szkola wyzsza, po paru latach ciezko tak ot odpuscic.
    • 2015-04-03 13:29
      Czytasz, ale nie rozumiesz.
      Nie sądź, a nie będziesz sądzony.

      To artykuł dla zawodowych i ewentualnie średniozaawansowanych graczy.
      Początkujący go prawdopodobnie nie zrozumieją.

      1. Oceniasz artykuł ze swojej perspektywy. To że ty dostajesz bonusy po marne 50-200 PLN, nie znaczy że inni też :D Grając troszkę wyższe stawki, dostaje się troszkę wyższe bonusy. Dlatego opłaca mi się poświęcić 15-30 minut aby obrócić cały. Robię to bardziej dla przyjemności niż zarobku.

      2. To kwestia wartości w Twoim życiu. W pewnym momencie dochodzi się do takiego punktu, w którym bardziej cenisz sobie godzinę czasu wolnego niż możliwość zarobienie w tym czasie X złotych. Doczytaj sobie w książkach o zarabianiu pieniędzy, budowaniu kapitału czy zwykłym podręczniku do ekonomii, skoro nie znasz tego z praktyki.

      3. Nie masz pojęcia o życiu zawodowego gracza.
      Gracza, który wstaje o 5:00 rano, bo zaczyna się ważny mecz na żywo, w którym buki wystawiły ześwirowane kursy. Gracza który w ciągu dnia traci 50.000zł, a kolejnego zarabia drugie tyle.

      Oczywiście są osoby, na których takie sumy nie robią wrażenia albo robią tylko pokerową twarz i tego nie pokazują. Znam kilka osób (czytelników SureBety.pl), którzy zarabiali po kilkadziesiąt tysięcy miesięcznie na zakładach i możesz mi wierzyć, że to była dla nich ciężka praca. O normowanym czasie pracy mogli jedynie pomarzyć i przypłacili to swoim zdrowiem i relacjami z innymi.

      4. Doświadczenie życiowe pokazuje mi, że artykuł odzwierciedla prawdziwe życie. Nie jest to jednak poradnik ani instrukcja postępowania dla graczy rekreacyjnych, lecz publicystyka dla zawodowców. Zawodowi gracze to świat zupełnie inny niż Ci się wydaje.
    • 2015-04-02 23:08
      Muszę tu Pana Krzysztofa skrytykować, bo to co przeczytałem brzmi jak "marzenia ściętej głowy".

      Z jednej strony piszesz o tym, że jesteś rentierem (jakieś mieszkanie, wysokie zarobki itd.), a z drugiej strony piszesz, że jeszcze interesują Cię bonusy reload od buków z przedziału pewnie 50-200 zł.

      Po drugie, ktoś kto poświecił na coś 10 lat czy ileś tam, ma z tego regularny profit, a ty piszesz "koniec z tym" i tak oto 10 czy 15 lat nauki psu w przysłowiowe 4 litery.

      Nieregularny sen, stres? To nie są domeny gracza zawodowego tylko początkującego który boi się stracić budżet, poważny gracz gra z głową i raczej mało go obchodzi wynik pojedynczego spotkania.

      Reszta artykułu piękna, trochę jak taki "American Dream", ale ile to ma wspólnego z rzeczywistością?
     

    Nie jesteś zalogowany.
    ...a zalogowani dostają więcej. Zaloguj się, jeśli chcesz skomentować ten artykuł.

    Captcha

    Logowanie

    W celu zalogowania się na swoje konto, wypełnij poniższy formularz. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta - zarejestruj się.



    zamknij ×
    Popover Starter

    Jednorazowa oferta

    Jeżeli chcesz:

    Oferuję Ci ZA DARMO 31 minut nagrania video.


     Zgadzam się z Polityką Prywatności
    Top