PDA

Zobacz pełną wersję : Chęć odgrywania



paweltyper
17-06-2016, 22:56
Tak jak w temacie. Jak sobie z nią radzicie jeżeli występuje? Czy pewna przerwa czasowa jest dobrym rozwiązaniem?

asurbanipal
20-06-2016, 13:51
od siebie moge powiedziec jedynie jak sam efekt "odgrywania/tiltu" wyglada w praktyce. Recepta? Temat rzeka, ciężko udzielic jednoznacznej odpowiedzi.

Wszystko zaczyna sie od meczu/meczy które praktycznie sa wygrane, a jakims "cudem" zostaja przegrane. Prosty przyklad z polowy czerwca:
siatkowka AZerki - Hiszpanki (11.06.16)
http://www.oddsportal.com/volleyball/europe/european-league-women/azerbaijan-spain-jup9OJzq/

Pograne hc -14,5 pkt na mecz. Po dwoch setach mamy 25-14 25-19 czyli handi wykrecone, wystarczy wygrany 3rd set Azerek, kursy na seta to jakies 1.11 - 6. I dzieje sie "cud". Fawy nie dosc ze przegrywaja seta to przegrywaja go 11 pktami, zeby bylo smieszniej 4th seta wygrywaja takim stosunkiem pktym iz brakuje 1 pkt aby handi siadło. Od czegoś takiego zaczyna się TILT. Gdy dodam do tego ze nastepny grany mecz (pograne 2-0 po dwoch setach) zostaje uwalony z 25-14 20-17 to TILT osiaga niemal zenit. Tak to sie zaczyna.

Z reguly chyba najlepiej wtedy wszystko rzucic chociaz na parenascie minut, choc nie powiem zeby to dawalo pozytywne rezultaty.

Inbloom
21-06-2016, 06:00
Asurbanipal, chyba trafiłeś w sedno. Najmocniejsza chęć odegrania występuje w momencie "cudem" przegranego meczu. To jest jedno z najgorszych uczuć kiedy w wyobraźni liczysz już zarobione pieniądze a tu nagle w końcówce (chociaż nie tylko) sytuacja odwraca się o 180 stopni.

W takich sytuacjach można powiedzieć, że przegrywasz "podwójnie". Już się nastawiłeś, że masz te zarobione pieniądze, które nagle przepadły.. no i stawka również.

Taka sytuacja często zdarza się w tradingu live gdzie czasem sam padam ofiarą "pazerności". Zamiast korzystać z narzędzi jakie daje giełda i wyjść bezpiecznie - gdy coś zaczyna się zmieniać - to zostaję bo już widzę, że część "zarobionej" kasy straciłem. Czekam na odwrócenie sytuacji - które często i tak nie następuje - no i przegrywam wszystko.

Chyba właśnie wtedy następuje największa "żądza" odegrania się. Najlepiej na pierwszym lepszym wydarzeniu. Bez wcześniejszego rozeznania i analizy, pod wpływem negatywnych emocji... Co robić by tego uniknąć ?

Dla mnie najlepszym rozwiązaniem jest natychmiastowe odcięcie się od komputera, tylko trzeba działać natychmiastowo i nie dać sobie czasu na rozmyślanie. Wyłączam całego kompa i wychodzę z pomieszczenia. Słuchawki na uszy z ulubioną (pozytywną) muzyką i zajmuję się czymś innym lub po prostu idę na spacer i na jakieś dwie godzinki myślami odpływam w jakieś miłe i spokojne miejsce - byle jak najdalej od tego co mi się niedawno przydarzyło.

Wracam kiedy wyraźnie zdystansuję się od zaistniałej sytuacji i jestem gotowy podjąć się "zimnej analizie" tego co nastąpiło i jak temu przeciwdziałać w przyszłości.

asurbanipal
24-06-2016, 00:08
w sumie powiem tak - w przypadku gdy praktycznie wygrany bet nie wchodzi, a ja mialem w planach grac kolejne mecze ktore beda w najblizszym czasie, to trzymam sie przyjetego planu i gram dalej, bez jakiejkolwiek przerwy. Problem nastepuje wtedy gdy dogrywam inne typy, ktorych wczesniej nie planowalem - wtedy mozliwe jest podjecie blednych decyzjji spowodowanych tiltem.

W przypadku gdy po prostu siedze i sa mecze ale nie mialem zadnych sprecyzowanych planow, wtedy po jednej takiej wtopie potrafia zdarzac sie ogromne czerwone serie, ktore potrafia mocno dobic.

co do zamykania to ja nie mam zbytnio takich mozliwosci bo juz sama marża "zżera" tyle kursu ze wyszedlem z zalozenia iz w zdecydowanej wiekszosci przypadkow nie stosuje kontrowania.

cheetos
26-06-2016, 12:38
Jak pojawia się taka chęć może po prostu warto iść się przejść na spacer lub podjąć inne czynności które spowodują że człowiek przestanie rozmyślać o przegranych zakładach.

mani
15-08-2016, 16:40
Taka natura człowieka, że chcemy sobie poprawić nastrój po przegranej, chyba ,że mamy zablokowane emocje... kiedyś po prostu nie śledziłem zakładów które grałem bo było ich wiele i po miesiącu się okazywało czy był + czy - bez różnicy ile typów prawie weszło, bez nerwów. Grunt to jasne zasady: za ile grasz, jak długo, ile chcesz osiągnąć i nie granie za "ostatnie pieniądze".