ARTYKUŁ

    Surebet

    ocena SureBety.pl
    Ty też oceń artykuł
    Ocena: 5/5
    Głosów: 3
    Aby ocenić artykuł, musisz się zalogować.

    Lubisz zakłady ale nie lubisz przegrywać? Może chciałbyś wygrywać dzięki surebetom małe kwoty bez względu na końcowy wynik spotkania!

    uderzenie-do-bliskiego-dolka-golf.jpg Pewne trafienie w golfie, ShutterStock

    Co to jest surebet?

    Surebet (czyt. "szurbet", z ang. "zakład, który jest pewny", znany także jako surebets, sure bet, sure win, arb, arbitraż, pewny zakład) jest to zestaw zakładów postawionych zanim, u przynajmniej dwóch bukmacherów, kursy ulegną zmianie, dzięki którym masz pewność wygranej niezależnie od wyniku obstawianego meczu. 

    Nie możesz przegrać. Wartość surebetu mierzymy w procentach.

    Przykłady surebetów

    Przykład 1

    Rozpatrzmy najpierw sytuację ogólną. Weźmy pojedynczy rzut TĄ SAMĄ symetryczną monetą, gdzie mamy tylko 2 możliwości wyników: orzeł lub reszka (teoretycznie jeszcze sztorc).

    Załóżmy, że bukmacher zaoferuje nam kurs na wyrzucenie orła 2,10 (>2,00), a drugi bukmacher 2,10 na reszkę (>2,00).

    Ilustracja surebetu o stawkach 1zł i kursach na orła i reszkę 2,10.

    Jeśli postawimy po 1zł na każdą z tych dwóch opcji, wygramy 1zł x 2,10 = 2,10zł niezależnie od tego czy wypadnie reszka czy orzeł. Suma zainwestowanej gotówki to 1zł+1zł=2zł. Czyli niezależnie od wyniku wygramy 0,10zł, co daje surebet 0,10zł/2zł=5% (5% zysku od zainwestowanej kwoty).

    Zauważ proszę, że przy kursach 2,0-2,0 wychodzi "na zero", zaś przy kursach 1,90-1,90 mamy 5% stratę. Opcję "sztorc" pomijamy jako bardzo mało prawdopodobną.

    Przykład 2

    Weźmy trudniejszy przypadek, w którym kursy nie są sobie równe. Na przykład jeden bukmacher wystawił na określone zdarzenie 1,60 - 2,20, a drugi 1,33 - 3,20.

    Szukając surebetu będziemy obstawiać najwyższe oferowane kursy, czyli w tym przypadku 1,60 - 3,20.

    Okazuje się, że dają one surebet 6,67%. Jest kilka sposobów na obliczenie tej wartości. Możemy sobie przyjąć, że po kursie 1,60 postawimy 100. Wtedy wygrana wyniesie 160.

    Aby obliczyć ile trzeba postawić na drugą opcję, należy podzielić wartość wygranej 160 przez 3,20 co da potrzebną stawkę 50. Zatem stawiając 100 na pierwszą opcję i 50 na drugą wygramy 160 niezależnie czy wygra opcja 1 czy 2.

    Inwestując kwotę 100+50 zyskamy 160-150=10. Daje to surebet 10/150=6,67%.

    Idąc tym tokiem myślenia można wyprowadzić wzór na surebet , który nie zależy od wartości stawek, a jedynie od kursów k1 i k2 (zadanie dla zainteresowanego czytelnika).

    Przykład 3
    (dla przynajmniej średniozaawansowanych graczy!)

    Poprzednie 2 przykłady były typu postaw/postaw. Oznacza to, że oba zakłady robisz z bukmacherem. Zajmiemy się teraz typem postaw/wystaw, gdyż obecnie jest również możliwość zakładania się pośrednio z innymi graczami za pomocą giełd zakładów.

    Na takiej giełdzie możesz stawiać zakłady normalnie jak u bukmachera po oferowanych przez innych graczy kursach lub sam pełnić rolę bukmachera (oferujesz kurs/kursy).

    Surebet 2,89% powstały z zaoferowania na giełdzie kursu 3,95 i zagrania go u bukmachera po kursie 4,52.

    Powyższy obrazek pokazuje, że jeśli postawimy (BET) w Pinnacle Sports po kursie 4,52 i jednocześnie wystawimy (LAY) na betfair ten zakład po kursie 3,95 to zyskamy bez ryzyka 2,89%.

    Pokazany surebet został znaleziony za pomocą programu. Liczba w nawiasie PLN 684 oznacza, że na rynku betfair (w chwili gdy program szukiwał kursów) ktoś zaoferował, że chce założyć się za taką kwotę po takim kursie. Ponieważ pinnacle sports oferuje więcej, to przyjmując taki zakład możemy na nim zarobić 2,29% netto po uwzględnieniu prowizji na betfair.

    Do czego służą surebety?

    1euro-banknot-100euro.jpg Surebet to mały, ale pewny zysk
    ShutterStock

    Surebet ma wiele zastosowań. Do ich zrozumienia potrzebna jest znajomość warunków bonusów, które znajdziesz w dziale Podstawy zakładów. Oto niektóre:

    • aby bezpiecznie i szybko obrócić bonus (budowanie kapitału)
    • dla zysku (zwykle rzędu 1-5%)
    • przetransferować środki między kontami w zależności która drużyna wygra
    • wykorzystanie jako kantor gdy gramy u dwóch bukmacherów, w których mamy konta w różnych walutach

    Jak obrócić bonus za pomocą surebetów?

    Wyobraźmy sobie, że wpłaciliśmy do bukmachera 100zł. Po dodaniu bonusu mamy już 200zł na koncie. Warunki mówią, że przed wypłatą musimy zrobić obrót depozytu i bonusu 6x po kursie min. 1.40 (czyli na kwotę 1200zł). Co ja bym zrobił?

    Weźmy np. mecz tenisa (surebet +0,47%):

    Obracanie bonusem
      kurs na gospodarza kurs na gościa
    bukmacher 1 1,40 2,70
    bukmacher 2 1,60 2,30

    Sugerując się kursami załóżmy, że większa szansa jest, że wygra gospodarz.

    Jeśli postawimy u bukmachera 1 kurs 2,70 za 200zł (potencjalna wygrana 540zł), a u bukmachera 2 po kursie 1,60 za 337,5zł (540zł/1,60), to jest duża szansa, że po tym meczu u bukmachera 1 zostanie 0zł, natomiast u bukmachera 2 będzie 540zł gotowe do wypłacenia (chyba że tam też był bonus). Przegrywając wszystko u bukmachera 1 bonus nie musi już być obracany, bo nie ma czego obracać. Jeżeli się nie uda przegrać, to może w następnym surebecie się uda (a obrót na 200zł już mamy).

    wiezienie-pieniedzy-wozek.jpg Granie surebetów dla zysku,
    ShutterStock

    Granie surebetów dla zysku

    Granie dla zysku wymaga dużych środków pieniężnych (min. 5.000-10.000 PLN). Choć zwykle lepiej zacząć od mniejszych kwot i stopniowo budować kapitał. Im wyższy kapitał, tym potencjalne wygrane są większe, ale ta zależność nie jest liniowa (zyski rosną wolniej niż kapitał rośnie). 2.000 PLN miesięcznie da się zarobić przy kapitale 10.000-20.000 PLN w zależności od umiejętności gracza. 

    Ta metoda jest zalecana tylko doświadczonym graczom. Gracz początkujący lub bez odpowiedniej wiedzy tylko sprowokuje bukmacherów do nałożenia mu limitów albo nawet straci część kapitału, np. przez rejestracje u niewiarygodnych bukmacherów. Szczegóły w dalszej części artykułu.

    Surebet jako metoda transferu

    Do wyjaśnienia transferu środków powyższy przykład obrotu bonusem jest dobry. Następuje właśnie transfer środków za pośrednictwem bonusu. Oczywiście bonus nie jest wymagany do zrobienia transferu między bukmacherskimi kontami.

    trzy-worki-waluty.jpg Surebet może posłużyć jako metoda
    transferu waluty, ShutterStock

    Transferu środków jest wykorzystywany często jako kantor (raczej tylko dla zaawansowanych graczy):

    Załóżmy, że mamy na betfair 100€. Kurs w kantorze normalnie wynosi 4PLN/€. Czyli nasze 100€ ma wartość 400PLN, ale jeśli je wypłacimy, to betfair potrąci prowizję za przewalutowanie.

    W celu przetransferowania tych 100€ znajdujemy taki surebet, gdzie na betfair mamy bardzo wysoki kurs (rzędu 5.00 i wyżej). Obstawiając wysoki kurs mamy dużą szansę, że przegramy dany zakład na betfair, a wygramy u bukmachera w złotówkach, gdzie już nie będzie prowizji od przewalutowania.

    Gdy jednak wygramy na betfair, to kwota którą mamy przegrać może wzrosnąć drastycznie. Musimy tak dobierać kursy i stawki, żeby przegrać ustaloną przez nas wcześniej kwotę... (czasem bywa to ryzykowne, frustrujące i trzeba mieć tego świadomość).

    Czy surebety to zakłady, w których niczym nie ryzykujemy?

    spadajace-pieniadze-rece.jpg Surebet to nie zawsze
    darmowe pieniądze,
    ShutterStock

    Jeżeli obstawimy dwa przeciwne zdarzenia, to teoretycznie powinniśmy wygrać u jednego, bądź u drugiego bukmachera. Tak będzie, jeśli dane spotkanie zakończy się i rzeczywiście postawiliśmy na zdarzenia przeciwne.

    Problem może się pojawić gdy spotkanie zostanie przerwane, przełożone, rozstrzygnięte walkowerem lub będziemy mieli techniczne problemy z obstawieniem danego spotkania. Jakie są możliwe wpadki i jak im zaradzić:

    • regulaminy bukmacherów różnią się w przypadku nierozstrzygnięcia w normalnym terminie (zwykle przerwanie, przełożenie, walkower, zmiana boiska, zamieszki kibiców itp.) ⇒ sprawdzaj odpowiednio wcześniej regulaminy dyscyplin, które zamierzasz grać
    • postawimy u jednego bukmachera, a u drugiego natrafimy na limit i nie będziemy mogli dokończyć surebet ⇒ realizuj stratę po niższym kursie grając u innego bukmachera
    • postawiliśmy u jednego bukmachera, a w międzyczasie drugi, u którego mieliśmy właśnie postawić, zmienił kursy lub nawet wycofał mecz ⇒ jw.
    • postawiliśmy u jednego bukmachera, a drugi zażyczył sobie, aby dane zdarzenie było na kuponie z min. 3 zdarzeniami, czego nie zauważyliśmy (z tym się spotkałem kilkakrotnie w mybet, eurobet, bet-at-home w niższych ligach) ⇒ dorzucamy pewniaki po kursach 1,01 (takie, że na betfair jest najwyżej 1,01) lub kontrujemy gdzie indziej nawet ze stratą.
    • spotkanie jest różnie określone (np. podane różne daty, drużyny są zamienione kolejnością gospodarz z gośćmi (nie dot. terenu neutralnego), wynik jest rozpatrywany u jednego z dogrywką, a u drugiego bez dogrywki (takie rozbieżności są często np. w hokeju, MLB)) ⇒ jeśli zorientujemy się w porę to kontrujemy ze stratą na jednym/obu rynkach lub czekamy aby skontrować w zakładach na żywo (duże ryzyko, niezalecane)
    • postawi się u bukmacherów na dwie różne drużyny, np. na Ajax Cape Town (South Africa) zamiast na Ajax Amsterdam. Błąd ten może się zdarzyć w pośpiechu w zakładach na żywo gdy akurat dwie drużyny podobne nazwą grają w tym samym momencie. ⇒ jw.
    • gdy surebet przedmeczowy jest powyżej 5% zwykle nie warto się nim zajmować (na darmowych stronach z surebetami będzie już zwykle "przeterminowany") – jeden bukmacher mógł się pomylić i może zrobić nam zwrot (każdy buk ma taką możliwość zagwarantowaną w regulaminie w przypadku omyłkowo podanych kursów. Zwykle da się rozpoznać czy źle oszacował czy pomylił się przy wpisywaniu kursów, o czym będzie poniżej). ⇒ nie graj surebetów u bukmacherów gdzie praktykują zwroty czy zmiany zatwierdzonych kursów; graj za niskie kwoty gdy nie jesteś pewien czy dostaniesz zwrot stawki u któregoś z bukmacherów; graj u renomowanych bukmacherów
    • padnie Ci internet lub będzie wolny z powodu dużej liczby otworzonych programów ⇒ zamknij zbędne programy; biegnij do sąsiada z hasłami dostępu (nie wybieraj u niego "zapamiętaj hasło")
    • bukmacher zrobił OCZYWISTY błąd - np. kurs na wygraną jest 1.70, a na handicap (+1,5) jest wyższy 3.50 (bo miał być handicap -1,5) ⇒ jest to tzw. misprint, nie graj takich zakładów: prawie zawsze zostanie rozliczony jako "zwrot"; u nierenomowanych bukmacherów poczekają na zrobienie zwrotu do zakończenia meczu - możesz tylko przegrać
    • mama będzie Cię rozpraszała za plecami i mówiła, że na tych zakładach nic się nie da zarobić! już ona to wie! :D ⇒ załóż słuchawki; poproś mamę o ciszę, bo potrzebujesz się skoncentrować lub pracuj poza domem
    • ostatnia w formie rady: NIGDY nie stawiaj po spożyciu jakiejkolwiek ilości alkoholu ⇒ zakłady przynoszą wtedy więcej frajdy, ale nie służy to profitowości

    Z ww. powodów wiele osób uważa, że granie surebetów nie jest warte zachodu, gdyż straty mogą być o wiele większe niż potencjalny profit (uzyskany rzekomo bez ryzyka).

    Zgodzę się, że jeśli ktoś nie kontruje swoich błędów (realizując przy tym małą stratę), to sam sobie szkodzi i wystawia się na ryzyko. W dłuższej perspektywie jednak nawet duże straty da się szybko nadrobić uzyskując profit.

    W praktyce grając tylko dyscypliny sportowe, których różnice w regulaminach bukmacherów się zna, możemy być pewni, że w dłuższej perspektywie zarobimy.

    Czytaj dalej:
    Surebety - taktyka

    Ostatnia aktualizacja: 1.01.2015

    Ty też oceń artykuł
    Ocena: 5/5
    Głosów: 3
    Aby ocenić artykuł, musisz się zalogować.


    Tagi:bonus  surebet  zakład 
     


    Nie jesteś zalogowany.
    ...a zalogowani dostają więcej. Zaloguj się, jeśli chcesz skomentować ten artykuł.

    Captcha


    Komentarze (100)



    • (89)
      21-10-2015 13:00 (śr)

      Ja się z tym nie zgadzam szachu.

      "Pożyczka na grę w zakładach bukmacherskich należy moim zdaniem do kategorii zły dług. Nie zawsze. "

      A co z sytuacją kiedy bierzemy pożyczkę aby zagrać surebeta, wpłacamy kasę do buka a tam nam nagle limit stawki wyskakuje, wtedy może się okazać że porzyczka jest nieopłacalna :)



      107 79 Odpowiedz

      Odpowiedz na komentarz

      Nie jesteś zalogowany,
      ...a zalogowani dostają więcej. Zaloguj się, jeśli chcesz skomentować ten artykuł.
      Podaj powód zgłoszenia komentarza do usunięcia

      zamknij ×

    • (10)
      21-10-2015 12:13 (śr)

      Dziękuję Shakal, dobrze podsumowane: nie uogólniaj i nie generalizuj.

      Niemniej komentarz anonima 5.60. bardzo ciekawy, który pewnie niektórym rozwieje wątpliwości, jeśli takowe się komuś nasunęły.

      Jestem zwolennikiem dobrego długu.
      Bo są długi złe (brane na cele konsumpcyjne lub pasywa) oraz długi dobre (na inwestycję bardziej opłacalną niż koszt długu czy na aktywa, które wygenerują przychód pasywny).

      Pożyczka na grę w zakładach bukmacherskich należy moim zdaniem do kategorii zły dług. Nie zawsze. 

      W większości przypadków ryzyko związane z taką pożyczką jest zbyt duże i zależy od wielu czynników, których nie da się wystarczająco kontrolować. Poza tym za cudze pieniądze gra się inaczej niż za swoje. Może to nakręcić spiralę długu, co jest głównym powodem dla którego uważam iż jest to zły dług.

      Ciekawym przypadkiem takiej pożyczki może być pożyczka na otworzenie własnego bukmachera. Są ludzie, którzy są skłonni pożyczyć pieniądze na takie przedsięwzięcie. Są ludzie skłonni pożyczać na taki cel. Czy będzie to dobry czy zły dług? To zależy...

      Ja też mam kredyt hipoteczny. Z dopłatą. Wziąłem, bo się opłacało. Po 8 latach oszczędzę na tym 20.000zł, dzięki temu, że nie utopiłem tych środków w mieszkanie, w którym mieszkam. Teściowa ma drugie mieszkanie, które można było sprzedać i kupić dla nas. Ale lepiej je wynająć i wziąć kredyt, a po 8 latach spłacić (8 lat są dopłaty). To jest dobry dług.

      Nawet jeśli nie miałbym mieszkania do wynajmu, to inwestycja we własne mieszkanie i tak jest lepsza niż płacenie takich samych (zwykle większych) kwot za wynajem. Dlatego kredyt hipoteczny to zwykle dobry dług, pod warunkiem, że wiesz już gdzie będziesz mieszkał przez następne 20-30 lat. Gdybyś miał się przeprowadzać, handlować tym mieszkaniem, mogłoby się to nie opłacać.

      Podsumowując: trzeba rozróżniać dobre długi od złych i pożyczanie na hazard od pożyczania na "przeżycie" czy awaryjną sytuację.


      100 114 Odpowiedz

      Odpowiedz na komentarz

      Nie jesteś zalogowany,
      ...a zalogowani dostają więcej. Zaloguj się, jeśli chcesz skomentować ten artykuł.
      Podaj powód zgłoszenia komentarza do usunięcia

      zamknij ×

    • (179)
      20-10-2015 11:23 (wt)

      Kolejny komentarz i kolejny raz wydawać by się mogło, że osoba jest mocno zbulwersowana czyli można stwierdzić, że dla niej pożyczki to chleb powszedni.

      Po pierwsze primo czytaj między wierszami i nie traktuj tekstu DOSŁOWNIE - czytanie ze zrozumieniem. Nie uogólniaj, ani nie generalizuj.

      Po drugie pożyczka pod hipotekę jest jedyną racjonalną tak naprawdę pożyczką i nie ma co tutaj się oszukiwać. Poczytaj trochę mądrzejszych od siebie (odemnie też) co sądzą o kredytach hipotecznych, a zwykłych pożyczkach konsumpcyjnych.

      Teraz jako ciekawostkę podam Ci link (MAM NADZIEJĘ, ŻE DA CI DUŻO DO MYŚLENIA):

      http://www.big.pl/infodlug

      Polacy są zadłużeni na około 40 MILIARDÓW ZŁOTYCH.


      106 107 Odpowiedz

      Odpowiedz na komentarz

      Nie jesteś zalogowany,
      ...a zalogowani dostają więcej. Zaloguj się, jeśli chcesz skomentować ten artykuł.
      Podaj powód zgłoszenia komentarza do usunięcia

      zamknij ×

    • anonim IP: 5.60.***.***
      19-10-2015 14:02 (pon)

      Panie Krzysztofie czy Pan jest przeciwny pozyczaniu ogolnoe pieniadzy czy na granie w zakladach bukmacherskich ? 

      bo z Pana wypowiedzi widac ze chyba ogolnie a jako przyklad dal Pan granie w zakladach bukmacherskich, jezeli ogolnie to po sa banki ? czyli wedlug Pana kazdy kto bierze kredyt hipoteczny jest "zly" bo zle zarzadza kapitalem ( swoja droga ciekawe czy Pan nie ma za uszami jekies hipoteki na dom ), chyba ze... Pan ma tylko znajomych co zajmuja sie bukmacherka a innych juz nie, bo to w sumie tez o czyms swiadczy ( kazdy niech sie domysli ), bo co mozna sadzic o informatyku ktory ma tylko kolego ze swojego srodowiska albo o muzyku ktory ma tylko muzykow znajomych, to sa tzw jednotematowcy, ale Pan sprawia wrazenie osoby bardzo inteligentnej wiec dziwie sie poruszeniu takiego tematu ktory zaweza cale zycie czlowieka do tego ze skoro "pozycza" to penie na granie i jest pod kreska, niech Pan pamieta ze opisuje kazdy autor opisuje swiat jakim go widzi i wychodzi na to ze ma Pan tylko znajomych niewyplacalnych hazardzistow albo takimi ich Pan odbiera 

      pozdrawiam i zycze milego dnia

      PS

      ludzie skasujcie banki !!! li niech nie bedzie niczego" !!!

       


      105 111 Odpowiedz

      Odpowiedz na komentarz

      Nie jesteś zalogowany,
      ...a zalogowani dostają więcej. Zaloguj się, jeśli chcesz skomentować ten artykuł.
      Podaj powód zgłoszenia komentarza do usunięcia

      zamknij ×

    • (89)
      18-10-2015 22:05 (nd)

      "Nawet myślał, żeby mu z pensji zacząć ściągać, ale w końcu nie wiem czemu tego nie zrobił." Ściąganiem z pensji powinien zająć się komornik a nie szef. 

      Przy większych pożyczkach najlepiej spisać umowę u notariusza, pożyczanie większych kwot na umowę słowną według mnie jest głupotą. 




      106 112 Odpowiedz

      Odpowiedz na komentarz

      Nie jesteś zalogowany,
      ...a zalogowani dostają więcej. Zaloguj się, jeśli chcesz skomentować ten artykuł.
      Podaj powód zgłoszenia komentarza do usunięcia

      zamknij ×

    • (179)
      18-10-2015 20:34 (nd)

      Panie Krzysztofie u mnie pojawia się niezwykły uśmiech na twarzy jak ktoś Panu zarzuca jakieś braki w "zarządzaniu kapitałem ludzkim" czy tam zwał jak zwał "menadżer personalny", mniejsza o nazwę. Tu chodzi o te przykłady, wręcz ktoś jest z nich po prostu "dumny", a powinien zdawać sobie sprawę, że jest w niezwykłym błędzie.

      Cały poniższy błąd komentującego opiera się na braku w ZARZĄDZANIU KAPITAŁEM. Ja doskonale sobie zdaję sprawę, że edukacja finansowa w Polsce jest na poziomie bliskim zeru, ale mamy na szczęście internet i naprawdę warto się tym zainteresować.

      Po pierwsze długi to jest najgorsze co może być jeżeli chodzi o finanse. Dranują one nasz portfel i NISZCZĄ KOMFORT PSYCHICZNY.

      Po drugie jedna pożyczka, daje nam już światełko na kolejką i tutaj może być efektu kuli śniegowej (oczywiście, że nie zawsze), ale możemy wpaść w spiralę pożyczek.

      Po trzecie NIE WYDAJE SIĘ PIENIĘDZY KTÓRYCH SIĘ NIE MA.

      Po czwarte kompletnie nie rozumiem takiej hedonistycznej postawy. Aaa... nie mam pieniędzy, ale się żenie, bo co ma być później to będzie! Nieważne, że nie będę miał na czym spać, czy gdzie położyć ubrania żony. Będę bez grosza... ale wesele wyprawię. Totalny brak zdrowego rozsądku w zarządzaniu finansami na przyszłość. Do tego te 5 tysięcy oddawał Ci aż 2 lata - napisałeś sam "nie oddaje bo nie ma". Czy to była mądra decyzja z Twojej strony? Szczerze w to mocno wątpię.

      Kolejny ten świetny przykład z sumą 29 500 zł, gdzie Panuje brakuje 500 zł i co Pan robi? POŻYCZA. - Nie będę tego dalej komentował.

      Odbijając od tematu mnie boli niezwykle fakt, że zdecydowana większość Polaków żyje od pierwszego do pierwszego, a ich oszczędności wynoszą zero bądź są po prostu zadłużeni.

      Mniejsza oto, wiadomo, że nie każdy jest finansową szumowiną, ale lampka w głowie powinna być zapalona zawsze w takich PODBRAMKOWYCH SYTUACJACH.


      103 107 Odpowiedz

      Odpowiedz na komentarz

      Nie jesteś zalogowany,
      ...a zalogowani dostają więcej. Zaloguj się, jeśli chcesz skomentować ten artykuł.
      Podaj powód zgłoszenia komentarza do usunięcia

      zamknij ×

    • (927)
      18-10-2015 18:28 (nd)

      Dziękuję za bardzo obszerny komentarz, z którym się zgadzam. Trzeba wiedzieć komu pożyczyć pieniądze.

      Ocena osoby, której mamy pożyczyć pieniądze jest czasem sztuką. Moje zdolności interpersonalne mnie rzeczywiście czasem zawodzą w tej kwestii lub po prostu za bardzo ufam ludziom.

      Podejrzewam, że pożyczając te 5000 zł bliskiemu znajomemu, wiedziałeś, że albo te pieniądze nie wrócą albo będą długo zwracane (2 lata w tym przypadku to długo). To mi podchodzi pod "dawaj". Nie wymogłeś na sobie "parcia" od tego muszę odzyskać tyle a tyle. I o takie myślenie mi chodzi, choć pewnie zbyt skrajnie to opisałem.

      Oczywiście nie mam obaw z pożyczaniem pieniędzy np. teściowej, z którą mam bdb relację. Gdyby bliski znajomy miał awaryjną sytuację (typu wypadek samochodowy), oczywiście też mógłby na mnie liczyć. Nie pisałem o takich oczywistościach, choć może powinienem dopisać Twoim zdaniem? Dla mnie to są przypadki z kategorii "dawaj i nie licz na zwrot".


      107 106 Odpowiedz

      Odpowiedz na komentarz

      Nie jesteś zalogowany,
      ...a zalogowani dostają więcej. Zaloguj się, jeśli chcesz skomentować ten artykuł.
      Podaj powód zgłoszenia komentarza do usunięcia

      zamknij ×

    • anonim IP: 37.7.**.**
      18-10-2015 10:48 (nd)

      Admin a ja poznalem przez Twoja strone znajomega z ktorym "znamy" sie juz kilka lat i wiele razy pozyczalismy sobie nazwajem pieniadze, raz nawet 1000 zl mu pozyczylem, fakt ze przeciagnal oddawanie ale oddal a zadne nasze relacje sie nie popsuly, nie mozna kierowac sie zasada "nikomu nie pozyczaj" tylko trzeba wiedziac "komu mozna pozyczyc" 

      skoro miales zle doswiadczenia z Marcinem to po prostu Twoja wina ze zle oceniles mozliwosci i potencjal tej osoby bo jestes slabym menadzerem personalnym i nie umiesz zarzadzac kapitalem ludzkim, jestes po prostu bardzo dobrym matematykiem i psychologiem ale slabym menagerem, ot i cala prawda, 

      nie mozna ani wogole nie pozyczyc a ni pozyczac kazdemu, trzeba wiedziec po prostu CO, KIEDY I KOMU 

      ja np jakies 15 lat temu pozyczylem 5 tys sasiadowi bo byl zaraz po slubie i chcial jakies meble kupic oddawal okolo 2 lat ale wiedzialem ze nie oddaje bo nie ma i nie robilem z tego zadnego problemu ale.... jakies 5 lat temu znalazlem sie na zakrecie zyciowym i....... sam przyszedl do mnie i powiedzial ze ja mu wtedy pomoglem to on mi teraz i spytal sie potrzebuje pieniadzy, bylo mi bardzo niezrecznie bo okolo 15 tys a on na to ze... nie ma sprawy, pojechalismy do jego banku , wyplacil kase i od reki mi pozyczyl.w ciagu 3 lat mu je zwrocilem

      uwazam ze po prostu mozna wszystko tylko trzeba wiedziec KIEDY Z KIM I CO

      zreszta pamietaj ze dobry menager personalny pozyczke moze potraktowac jak inwestycje ktora moze a nie musi sie zwrocic a to ze Pan zawsze ma od kogo pozyczyc stowe to nie znaczy ze kazdy, sam kiedys potrzebowalem cos kupic za 30 tys zl a mialem ....... 29500 i co ??? musialem ozyczac po znajmoych 500 zl :) dla mnie to bylo uzyskanie 1,5 % kwoty ktora posiadalem a wedlug Pana schematu myslowego dla osoby/osob od ktorych chcialem pozyczyc te 500 zl bylem biedakiem/hazardzista ktory predzej czy po0zniej nie odda pieniadzy :))

      PS

      Panie Krzysztofie prosze o nie przekazywanie swoich persnalnych zlych doswiadczen osobistych innym osoba :)

      trzeba wziasc wine na siebie i po prostu przyznac sie do bledu ze nie zna sie Pan na ludziach i zle Pan ocenil sytuacje i osobe ktorej pozyczal pieniadze, proponuje zatrudnic sie na stanowisku menagerskim w jakies duzej firmie i popracowac kilka lat i wtedy sie wypowiadac a tak.... to pisze Pan jak "chytra baba z Radomia" :):)


      136 112 Odpowiedz

      Odpowiedz na komentarz

      Nie jesteś zalogowany,
      ...a zalogowani dostają więcej. Zaloguj się, jeśli chcesz skomentować ten artykuł.
      Podaj powód zgłoszenia komentarza do usunięcia

      zamknij ×

    Logowanie

    W celu zalogowania się na swoje konto, wypełnij poniższy formularz. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta - zarejestruj się.



    zamknij ×
    Popover Starter

    Jednorazowa oferta

    Jeżeli chcesz:

    Oferuję Ci ZA DARMO 31 minut nagrania video.


     Zgadzam się z Polityką Prywatności
    Top